“Wielki Szlak Himalajski. Indie, Pakistan, Bhutan”

“Himalaje to głównie góry, wspinaczka na wielkich ścianach, a nie turystyczne szlaki”. Tak zdawały się mówić jeszcze niedawno władze Nepalu kierując wzrok w stronę Everestu i jego niebosiężnych sąsiadów. Sytuacja ta uległa nieznacznej zmianie w 2011 roku, kiedy na terenie górskiej republiki otwarto “Wielki Szlak Himalajski”. Tym samym oficjalnie nakreślono nową linię na podróżniczych mapach Azji. O tym stosunkowo świeżym podróżniczym celu opowiada “Wielki Szlak Himalajski. Indie, Pakistan, Bhutan”. To druga część relacji z przejścia wspomnianego szlaku przez Bartosza Malinowskiego i Joannę Lipowczan. W pierwszej książce (wydanej cztery lata wcześniej) opisują przejście nepalskiego odcinka. Ponieważ nie czytałem części pierwszej, stwierdzenie,…

Zamknięty rozdział

Na początku chciałem zaznaczyć, że ze względu na tragiczną śmierć Sergiego Mingote nie jestem w stanie w stu procentach skoncentrować się na tym, co w kontekście pierwszego zimowego wejścia na K2 jest ważne. Zawsze, kiedy w górach ktoś ginie nachodzą mnie myśli, ile to wszystko jest warte? Czy wspinanie, jako takie, ma sens, czy ma sens ryzykowanie, a wspinanie przecież jest ryzykowaniem, większym lub mniejszym, kiedy w domu czeka kochająca rodzina? Pytania zostają, odpowiedzi nie przychodzą. Dlatego jeśli po przeczytaniu tego tekstu będziecie chcieli podzielić się swoimi uwagami, albo zadać jakieś pytanie – zapraszam do dodawania komentarzy, tu, na blogu,…

Rekord dla mas

Zastanawiałem się czy w ogóle poruszać temat “Nimsa”, czyli Nirmala Purjy, który w ciągu 189 dni wszedł na szczyty wszystkich 14 ośmiotysięczników. No bo komu ten rekord jest w zasadzie potrzebny? Sponsorom? Nie, oni znaleźliby inne cele do sfinansowania. Środowisku alpinistycznemu? Chyba najmniej, bo dla “tych prawdziwych alpinistów” to żaden wyczyn. Dla samego Nirmala? Też pewnie nie, bo jako b.żołnierz pewnie niejednokrotnie mierzył się już z podobnymi próbami wysiłkowymi. Jednak blog ten w założeniu powstał w celu informowania, ale również analizowania i komentowania osiągnięć, które są nikomu do niczego niepotrzebne, dlatego pokuszę się o kilka słów komentarza 🙂 Photo by…