Najlepsza górska książka roku 2020 może być tylko jedna… – uzasadnienie

Po raz trzeci dorzuciłem swoje trzy grosze do wyboru najlepszej książki górskiej w plebiscycie “Sportowej Książki Roku”. Wydaje mi się, że jestem Wam winien pełne uzasadnienie dokonanego przeze mnie wyboru. Na początek trochę tła. Serwis sportowaksiazkaroku.pl to jedno z kilku miejsc w polskiej przestrzeni internetowej, poświęcone literaturze sportowej. Oprócz strony internetowej, zajmującej się polskim rynkiem literatury sportowej, Sportowa Książka Roku to pierwszy plebiscyt w Polsce (i jeden z nielicznych w Europie), w którym nagradzane są najlepsze książki o tej tematyce. Od kilku edycji jedną z kategorii, w której przyznawane są nagrody, jest “Górska Książka Roku”, a od trzech edycji jestem…

Zamknięty rozdział

Na początku chciałem zaznaczyć, że ze względu na tragiczną śmierć Sergiego Mingote nie jestem w stanie w stu procentach skoncentrować się na tym, co w kontekście pierwszego zimowego wejścia na K2 jest ważne. Zawsze, kiedy w górach ktoś ginie nachodzą mnie myśli, ile to wszystko jest warte? Czy wspinanie, jako takie, ma sens, czy ma sens ryzykowanie, a wspinanie przecież jest ryzykowaniem, większym lub mniejszym, kiedy w domu czeka kochająca rodzina? Pytania zostają, odpowiedzi nie przychodzą. Dlatego jeśli po przeczytaniu tego tekstu będziecie chcieli podzielić się swoimi uwagami, albo zadać jakieś pytanie – zapraszam do dodawania komentarzy, tu, na blogu,…

Blog, podcast i “na co mi Patronite”?

Witajcie w nowym roku! Ostatnio działo się u mnie sporo, dlatego przygotowałem krótki wpis o tym czego możecie się z mojej strony spodziewać. Kiedy ruszy podcast i co w nim będzie? Nowe odcinki podcastu pojawią się niebawem, tradycyjnie będą dostępne w trzech serwisach (Soundcloud, Spotify i Apple Podcast), choć musicie wiedzieć, że proces tworzenia jednego odcinka u osoby takiej jak ja, czyli raczej perfekcjonisty z niewielkimi skłonnościami do “Aaa, niech już tak zostanie” trwa… i trwa 🙂 Nic z tym nie zrobię, sorry. Po przesłuchaniu pierwszych trzech odcinków podcastu (które znajdziecie m.in. w serwisie Spotify pod tym linkiem), które są…

Recenzja – “Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci”

Oto co napisałem 18. lipca 2017 w swoim notatniku: “Czytam książkę o Wandzie. Jedna może być Wanda w moim życiu. Rutkiewicz. Po pierwszych stu stronach wiem, że – jeśli autorka utrzyma “tempo” opowiadania i styl, będzie to najlepsza biografia sportowca jaką do tej pory czytałem. Książka bogata w fakty, głęboka, spokojna, w pewnym sensie uspokajająca i motywująca do bycia coraz lepszym. Sprawniejszym, szybszym, bardziej opiekuńczym dla rodziny, kochającym (bliskich i góry), bardziej wyrozumiałym, oczytanym, zdystansowanym i mającym swój system wartości. Mało jest mądrych książek o himalaistach, większość to spis osiągnięć przepleciony towarzyszącymi im uczuciami. Książka Anny Kamińskiej jest inna, tak…

Na K2 latem i zimą

Najważniejszą wiadomością ostatnich kilku dni jest ogłoszenie dwóch wypraw na K2, ostatni niezdobyty zimą ośmiotysięcznik. Pierwsza ekipa wyruszy w Himalaje Karakorum już w tym roku latem. Druga ma zdobywać szczyt zimą. W pierwszej ekipie, jak poinformowano na fanpage’u , znajdą się Jerzy Natkański (kierownik), Jarosław Botor (lekarz), Marek Chmielarski, Mariusz Grudzień (lekarz), Paweł Michalski i Piotr Tomala. W założeniu część z uczestników tej wyprawy miała by szansę dołączenia do wyprawy zimowej, której kierownikiem organizacyjnym będzie Krzysztof Wielicki, a „sportowym” Janusz Gołąb. Cieszy niezmiernie fakt, że wyprawy się odbędą, szczególnie zimowa, której los wisiał na włosku ze względu na problemy ze…

Czy Nanga zmieniła Tomka Mackiewicza?

Zacznę od wyznania. Lubię Tomka Mackiewicza, uważam, że w całym swym życiowym nieogarnięciu jest autentyczny, nie udaje, jest szczery, mówi co myśli, choć nie zawsze przemyśli to co mówi. To jego niewątpliwa siła, siła charakteru. Tomek jest JAKIŚ, a to, w tych głupich czasach gdzie każdy “dba o wizerunek” i stara się zrobić wszystko tak, by broń Boże sobie nie zaszkodzić w przyszłości, jest… można powiedzieć “nietypowe”. Patrząc jednak na wypowiedzi Tomka po ostatniej próbie na Nanga Parbat mam wątpliwości, czy to dobry sposób na życie. Nie można przecież negować wszystkiego co nie mieści się w mojej głowie, i wszystkich,…

Tomku… kończysz?

To pytanie dręczy mnie od 27.02.2016, kiedy Ali “Sadpara”, Alex Txikon i Simone Moro weszli na Nanga Parbat, dziewiąty pod względem wysokości szczyt Korony Himalajów i Karakorum, dokonując tego jako pierwsi w porze zimowej. Czy Tomek Mackiewicz powróci jeszcze kiedyś na górę, która stała się dla niego prawie drugim domem? Wątpliwości, które mną targają dotyczą nie tylko przyszłej (przyszłych) wyprawy (wypraw) Tomka na Nanga Parbat. Wszak to temat jeszcze niezamknięty, mimo, że sam Tomek tuż po zejściu z góry deklarował w rozmowie z Dominikiem Szczepańskim, że nigdy więcej na Nangę nie wróci.  Ja po prostu nie wierzę w to, biorąc…

Nanga Revolution 2015/2016

To wiadomość oficjalna z dziś. Adam Bielecki i Jacek Czech jadą na Nanga Parbat, o czym pisałem kilka dni temu. Potwierdziły się wszystkie informacje, włącznie z tym, że Panowie będą działać na drodze Kinshofera oraz to, że górę zaatakują w stylu alpejskim. Zupełnie nową wiadomością, co czyni plany Adama i Jacka mocno rewolucyjnymi, jest fakt, że nie zamierzają oni łapać aklimatyzacji w Karakorum, tylko… w Andach, na drugim co do wysokości szczycie zachodniej półkuli, Ojos del Salado (6893m), gdzie spędzą kilka nocy (mowa o samym szczycie góry, a nie w jego ścianie, to warunek konieczny uzyskania aklimatyzacji). Później szybko przetransportują się…

Zacznijmy żyć

Przy okazji śmiertelnego wypadku w górach wysokich polskie media i polska część internetu zamieniają się w miejsca, które nie mają nic wspólnego z rozsądkiem, a już na pewno nie z troską o inne osoby, choćby bliskich wspinacza/wspinaczy, który pozostał (pozostali) w górach. Ostatni przykład i wypadek Olka Ostrowskiego na GII pokazuje to dość wyraźnie. Mówiąc brutalnie – jeszcze śnieg z lawiny nie zdążył w tej nieszczęsnej szczelinie zastygnąć, a już w sieci i mediach pojawiły się tłumy ekspertów od przeprowadzania akcji ratunkowych na wysokości prawie 7 tysięcy metrów nad poziomem morza. Zginął człowiek, wypadało by zakrzyknąć po raz kolejny “ciszej…