Recenzja – “Himalaistki”

Lubię kobiece portrety, głównie na zdjęciach. Z twarzy jesteśmy w stanie wyczytać prawie wszystko, ból, cierpienie w zmarszczkach, doświadczenie w siwych włosach, ciekawość w bystrych oczach. Twarz polskiego kobiecego himalaizmu jest piękna, ale też zasypana zmarszczkami i siwymi włosami. Pokazał to w swojej książce “Himalaistki” dziennikarz Mariusz Sepioło. Długo wstrzymywałem się z “napoczęciem” tej pozycji, byłem pełen obaw. Podejrzewałem, że autor ucieknie w pewnego rodzaju sztampę, będzie chciał przedstawić kobiety jako dzielne himalaistki, ze świetnymi wynikami, które często sprawdzały się lepiej niż ich koledzy, które między jedną a drugą poprowadzoną drogą robią zakupy, między kolejnymi kursami opiekują się dziećmi, dbają…