“8000 zimą. Walka o najwyższe szczyty świata w najokrutniejszej porze roku”

Zapraszam do przeczytania kolejnej recenzji górskiego tytułu autorstwa Dominika. Tym razem “8000 zimą” autorstwa Bernadette McDonald. Miłej lektury, Maciej. Książka Bernadette McDonald „8000 zimą…” niewątpliwie jest pozycją wartościową na coraz szerszym rynku książek górskich. Szczególnie polecana jest osobom, które nie interesują się szczegółowo historią himalaizmu. Opracowanie kanadyjskiej autorki, znanej z zamiłowania do środkowo- i południowoeuropejskich wspinaczy, stanowi kompendium wiedzy na temat najważniejszych zimowych wypraw w Himalaje i Karakorum. Pozycja napisana jest bardzo przystępnym językiem, dlatego masowy czytelnik nie będzie znużony szczegółowymi opisami przepinania jumara pomiędzy poręczówkami – tego typu treści tam po prostu nie znajdzie. Na każdy ośmiotysięcznik autorka poświęciła…

“Minus 100 stopni. Pierwsze zimowe wejście na Mount McKinley”

Dwieście sześćdziesiąt stron to, obiektywnie rzecz biorąc, nieduża objętość książki, ale w zupełności może posłużyć do opowiedzenia ciekawej historii. Taką historią jest pierwsze zimowe zdobycie najwyższego szczytu Ameryki Północnej – góry Mount McKinley, od 2015 roku nazywanej Denali, zgodnie z tradycją miejscowej ludności indiańskiej. Na początku powinienem podkreślić, że do tej pory nie miałem okazji przeczytać tej książki w oryginale, czyli angielskiej wersji językowej „Minus 148⁰: First Winter Ascent of Mt. McKinley”. Uważam jednak, że należy wspomnieć o dobrej pracy redaktorskiej, bo książkę pochłania się bez „piasku między zębami”, uczucia towarzyszącego czytaniu książek tworzonych na szybko i bez troski o…

Blog, podcast i “na co mi Patronite”?

Witajcie w nowym roku! Ostatnio działo się u mnie sporo, dlatego przygotowałem krótki wpis o tym czego możecie się z mojej strony spodziewać. Kiedy ruszy podcast i co w nim będzie? Nowe odcinki podcastu pojawią się niebawem, tradycyjnie będą dostępne w trzech serwisach (Soundcloud, Spotify i Apple Podcast), choć musicie wiedzieć, że proces tworzenia jednego odcinka u osoby takiej jak ja, czyli raczej perfekcjonisty z niewielkimi skłonnościami do “Aaa, niech już tak zostanie” trwa… i trwa 🙂 Nic z tym nie zrobię, sorry. Po przesłuchaniu pierwszych trzech odcinków podcastu (które znajdziecie m.in. w serwisie Spotify pod tym linkiem), które są…