Akcja na Nanga Parbat, konflikt Pakistan - Indie i co z #K2dlaPolaków ?

Nanga Parbat 

Ostatni kontakt z zespołem Daniele Nardi-Tom Ballard miał miejsce w niedzielę 24.02. Od tamtej pory nikt nie ma z nimi kontaktu telefonicznego ani radiowego, w ścianie nie widać też światła czołówek. Daniele i Tom wyruszyli z bazy w ostatni piątek (22.02), prawdopodobnie mieli ze sobą zapas jedzenia na cztery dni akcji górskiej. Z informacji jakie otrzymała żona Daniele wynika, że dotarli oni w okolice wysokości 6300m i rozpoczęli schodzenie do bazy. Jeszcze wcześniej, przed rozpoczęciem akcji po której Tom i Daniele zaginęli, pod Nanga Parbat miał miejsce okres złej pogody. Niemal dwutygodniowe opady śniegu, mocny wiatr w wyższych partiach góry, wysokie zagrożenie lawinowe, z którego to powodu z wyprawy zrezygnowali kilka tygodni wcześniej Karim Hayat i Rahmat Ullah Baig. Mimo tego zaginiona para podjęła decyzję o kontynuowaniu wyprawy. Akcji poszukiwawczej podjęli się Ali Muhammad Sadpara, a Karim Hayat porzucił swoje plany i wyruszył z Islamabadu do Skardu i dalej w kierunku bazy pod Nanga Parbat. Wydawało się, że skoro nie ma problemów z zabezpieczeniem akcji finansowo to jedyną przeszkodą w jej przeprowadzeniu może być pogoda. Teraz doszedł kolejny z czynników zewnętrznych - konflikt zbrojny między Indiami a Pakistanem. Wydaje się, że ryzyko ryzyko uziemienia śmigłowców jest realne, bo w ostatnich dniach sąsiedzki spór o granice przybiera na sile.
Nanga Parbat (źródło: wikipedia.com)

Spór o Kaszmir

Tło zamieszania ze śmigłowcami jest następujące. Kilkanaście dni temu w Kaszmirze doszło do zamachu samobójczego, w którym zginęło 40 członków paramilitarnych indyjskich sił policyjnych. Do zamachu przyznała się muzułmańska organizacja "Armia Mahometa", która za punkt honoru obrało sobie walkę o przyłączenie całego obszaru Kaszmiru do Pakistanu. Obecnie jest to rejon podzielony między Pakistan, Indie i w niewielkiej części Chiny. Każde z tych państw jest mocarstwem posiadającym broń atomową. W odpowiedzi na zamach Indie zbombardowały wojskowe cele na terenie Pakistanu, lotnictwo tego kraju z kolei potwierdziło, że doszło do zestrzelenia dwóch indyjskich myśliwców. Konflikt przybiera na sile. Firma Askari, która dokonuje lotów śmigłowcami na terenie Karakorum, dzierżawi je od pakistańskiej armii. Jasnym jest, że w razie militarnej mobilizacji użycie śmigłowców do celów "prywatnych" nie będzie możliwe. Dodatkowo władze podjęły decyzję o zamknięciu przestrzeni powietrznej nad krajem, co skutkuje tym, że wszystkie samoloty i śmigłowce są uziemione. Ostatecznie Ambasador Włoch w Pakistanie, Stefano Pontecorvo, wynegocjował ze stroną pakistańską możliwość użycia śmigłowców do akcji na Nanga Parbat. Nie ma niestety jasnych i precyzyjnych informacji na temat tego, czy te same wojskowe śmigłowce mogłyby, w razie potrzeby, udać się w rejon K2. Ewentualne podjęcie himalaistów spod K2 (ekipa wschodnia wyraziła chęć uczestniczenia w akcji, gdyby zaszła taka potrzeba) zależałoby też od pogody i zgód urzędników/wojskowych.

Zaznaczony na mapie sporny region - Kaszmir. (źródło: wikipedia.com)

Co z #K2dlaPolaków i innymi wyprawami w ten rejon?

Narastający konflikt między dwoma sąsiadami, skutkujący przygranicznymi niepokojami, ogólną militarną mobilizacją i "uziemieniem" śmigłowców, może mieć wpływ na przyszłe wyprawy w Karakorum, między innymi polskie zaplanowane na lato (K2) i zimę (również K2). Michał Leksiński, rzecznik Polskiej Zimowej Wyprawy na K2, w rozmowie ze mną powiedział, że PHZ obserwuje całą sytuację i analizuje ten konflikt pod kątem potencjalnego zagrożenia związanego z organizacją wypraw wysokogórskich.

Sprawy obierają dość zaskakujący kierunek, również dla samego Pakistanu, a przynajmniej tej jego urzędniczej części odpowiedzialnej za promocję kraju na świecie. Muzułmański kraj zapragnął mocniej otworzyć się na turystów przybywających do kraju z całego świata. Z końcem stycznia Ministerstwo Informacji poinformowało, że rozpoczyna prace nad tym, by turyści mieli mniejsze problemy ze zdobywaniem wiz.W mediach społecznościowych można było zauważyć wzrost liczby treści (od wpisów na facebooku i twitterze po mocno rozbudowane artykuły w prawie lokalnej i zagranicznej) promujących region, rejony turystyczne, również te znajdujące się w Kaszmirze, a więc i w Karakorum. Spór o Kaszmir raczej nie wydaje się być konfliktem, który wygaśnie tak szybko jak się rozpoczął. Może też dojść do sytuacji, że wyprawy się odbędą, ale w ich trakcie w Kaszmirze nastąpią wydarzenia, które ponownie zmuszą Pakistan do zamknięcia przestrzeni powietrznej. Co wtedy?

Michał Leksiński: Oczywiście aktualna sytuacja dotycząca Nanga Parbat pokazuje, że istotnym czynnikiem jest zamykanie ruchu powietrznego nad Pakistanem, co wpływa na ruch helikopterów stanowiących kluczowe źródło zabezpieczenia potencjalnych akcji ratunkowych.

I dodaje: Z pewnością PHZ będzie analizował i brał pod uwagę aktualną sytuację polityczną przy planowaniu wyprawy. Na ten moment jednak, w przypadku pozyskania sponsorów, nie są planowane zmiany w harmonogramie i zarówno letnia, jak i zimowa wyprawa powinna dojść do skutku. Niemniej jest to niezwykle ważny czynnik, który zawsze będzie brany pod uwagę - stabilność polityczna regionu.

źródła: tvn24.pl (fragmenty o konflikcie Pakistan-Indie);
wspinanie.pl; facebook.com (profil Daniele Nardiego),
twitter.com (@m_rodak, @dominobb, @tom_mazur, @federicbernardi)

Maciek Paprocki

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Co z tą zimą? – rozważania na temat pierwszych zimowych wejść na szczyty w Himalajach i Karakorum

Czy Mackiewicz i Revol zdobyli Nanga Parbat?

Żeby inni mogli przeżyć - o (płatnych) akcjach ratowniczych i hejcie