Piracki wyczyn Polaka. Czy było warto?

Himalajski świat obiegła wieść, że władze chińskie zamknęły dla wspinaczy Tybet, co oznacza, że do “Państwa Środka” himalaiści w najbliższym czasie mogą wybrać się wyłącznie po to, żeby zwiedzić Chiński Mur. Jako powód takiej decyzji podali nielegalne przetrwawersowanie Everestu, a winą obarczyli polskiego podróżnika. Tło afery: Janusz Adamski, polski himalaista i podróżnik, wybrał się wiosną tego roku do Tybetu, by wejść od strony północnej na najwyższą górę świata. Uzyskał na to wymagane pozwolenie, szczyt zamierzał zdobyć bez użycia tlenu z butli. Byłoby to rozpatrywane w kategorii wyczynu sportowego. W międzyczasie (a może nawet wcześniej) przyszedł mu do głowy pomysł: trawers…