Na K2 latem i zimą

Najważniejszą wiadomością ostatnich kilku dni jest ogłoszenie dwóch wypraw na K2, ostatni niezdobyty zimą ośmiotysięcznik. Pierwsza ekipa wyruszy w Himalaje Karakorum już w tym roku latem. Druga ma zdobywać szczyt zimą. W pierwszej ekipie, jak poinformowano na fanpage’u , znajdą się Jerzy Natkański (kierownik), Jarosław Botor (lekarz), Marek Chmielarski, Mariusz Grudzień (lekarz), Paweł Michalski i Piotr Tomala. W założeniu część z uczestników tej wyprawy miała by szansę dołączenia do wyprawy zimowej, której kierownikiem organizacyjnym będzie Krzysztof Wielicki, a „sportowym” Janusz Gołąb.


Cieszy niezmiernie fakt, że wyprawy się odbędą, szczególnie zimowa, której los wisiał na włosku ze względu na problemy ze znalezieniem sponsorów. Skład tej zimowej części będzie się zapewne opierał o nazwiska chłopaków, którzy już na K2 byli. Są to: Janusz Gołąb jako kierownik, Artur Małek, Paweł Michalski i Marcin Kaczkan, być może do tego grona dołączy Adam Bielecki i ktoś z zagranicy (niedawno mówiło się o Daniele Nardim, który sam przyznał w jednym z wywiadów, że otrzymał od Krzysztofa Wielickiego taką propozycję).

Jedna wątpliwość nie daje mi jednak spokoju. W wielu publikacjach po wypadku na Broad Peak w 2013, kiedy to ze szczytu nie wrócili Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski, jednym z zarzutów wobec wyprawy było to, że jej uczestnicy nigdy wcześniej się ze sobą nie wpinali. Mało tego – w ogóle wcześniej się nie znali. Taki zarzut pojawia się między innymi w książce „Jak wysoko sięga miłość? Życie po Broad Peak”, w którym Ewa Berbeka wspomina męża. Skoro kilku chłopaków z wyprawy letniej miałoby dołączyć do wyprawy zimowej, to naturalnym ruchem wydawałoby się dołączenie do wyprawy zimowej Pawła Michalskiego, który wspinał się z Małkiem, Kaczkanem i Gołębiem latem 2014. Jeśli wybór miałby paść na kilku uczestników letniej wyprawy… wtedy obecność Wielickiego lub Gołębia na wyprawie letniej byłaby wskazana. Chociażby po to, by lepiej poznać kandydatów na uczestników wyprawy zimowej. Chyba, że do wyprawy zimowej dołączy wraz z uczestnikami letniej wyprawy… Jerzy Natkański? Miałoby to sens :)

Nic to, na razie skład na zimowe K2 nie został jeszcze ogłoszony, ostatecznie zostanie pewnie podany po wyprawie letniej, a fanom polskiego himalaizmu pozostaje ściskanie kciuków za powodzenie obu wypraw, życzenia takiej samej liczby lądowań co startów i tego, by już żaden sponsor nie wycofał się ze wspierania tych bardzo ważnych dla polskiego himalaizmu wypraw.

Komentarze

  1. Urubko i Bielecki jadą na zimową K2 - tak mówili parę dni temu Gołąb i Majer.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz