Tomku... kończysz?

To pytanie dręczy mnie od 27.02.2016, kiedy Ali "Sadpara", Alex Txikon i Simone Moro weszli na Nanga Parbat, dziewiąty pod względem wysokości szczyt Korony Himalajów i Karakorum, dokonując tego jako pierwsi w porze zimowej. Czy Tomek Mackiewicz powróci jeszcze kiedyś na górę, która stała się dla niego prawie drugim domem?
Wątpliwości, które mną targają dotyczą nie tylko przyszłej (przyszłych) wyprawy (wypraw) Tomka na Nanga Parbat. Wszak to temat jeszcze niezamknięty, mimo, że sam Tomek tuż po zejściu z góry deklarował w rozmowie z Dominikiem Szczepańskim, że nigdy więcej na Nangę nie wróci.  Ja po prostu nie wierzę w to, biorąc pod uwagę też wcześniejsze deklaracje Tomka, że mógłby on tak łatwo, tak bez uczucia, porzucić wyzwanie, któremu poświęcił, na pewno nie bez wewnętrznych rozterek, dużą część swojego życia. Wróci na pewno, pytanie kiedy... i za co? Bo, nie ma co tego ukrywać, sytuacja życiowa Tomka nie należy do najłatwiejszych. Na chwilę obecną pozostał on bez szczytu, bez sukcesu, bez pewnego źródła dochodu i bez pieniędzy.
Ostatnie, przesycone wątpliwościami (i chyba złośliwością - czemu sam Tomek pewnie zaprzeczy), komentarze w stosunku do zdobywców Nangi mogą świadczyć o tym, że Tomek trochę się pogubił, jego zachowanie nosi znamiona zachowania, co w sumie najbardziej przykre w całej sprawie, dziecka, któremu zabrano zabawki. Rzucanie na facebooku komentarzy "Szymona znam jak zły szeląg" (o Simone Moro) mogłoby sugerować, że ma do Włocha pretensje. O co? Nie wiadomo. Tomek też, jako jedyny obok Nardiego, nie pogratulował też zdobywcom wejścia na szczyt. Na pewno nie świadczy to dobrze o głównym bohaterze tego wpisu.
Tomek jeszcze nie zdążył udzielić żadnego wywiadu po powrocie do Polski (nie wiem czy w ogóle wrócił już do kraju), więc gdyby trafiła się okazja porozmawiać z nim przez chwilę, miałbym do niego kilka pytań jako fan jego - pełnych fantazji, luzu i wolności - wypraw.

1. Czy nie uważa, że pora na kolejne wyzwania w himalajach/karakorum? Może chciałby spróbować zimowej wyprawy na K2?
2. Czy nie uważa, że powód drugiej zbiórki nie został dość jasno wyjaśniony? Można było ją odebrać jako zbiórkę na drugi atak tej zimy, gdyż wspomniał o tym, że wraca do BC.
3. Czy dotarł drugi raz do BC? Jeśli tak, to co takiego się tam wydarzyło, że nie spróbował ponownie wspinaczki?
4. Czy naprawdę początkowo uważał, że zdobywcy mogli celowo wprowadzić w błąd opinię publiczną informując o zdobyciu szczytu? Czy zawierzył, zawodnemu w końcu, urządzeniu na tyle, że podejrzewał oszustwo?
5. Dlaczego wymagał od zdobywców potwierdzenia zdjęciami ich osiągnięcia, skoro od niego nikt rok temu nie wymagał potwierdzenia informacji, że wraz z Eli dotarli na 7800? I czy faktycznie na taką wysokość dotarli?
6. Czy wróci na Nangę? Jeśli tak, to kiedy i, najważniejsze, jak planuje zdobyć środki na wyprawę?
To tylko kilka pytań od fana, który (jak tylko mógł) do tej pory co roku wspierał wyjazdy Tomka na Nanga Parbat.

Komentarze

Prześlij komentarz