Najlepsza górska książka roku 2020 może być tylko jedna… – uzasadnienie

Po raz trzeci dorzuciłem swoje trzy grosze do wyboru najlepszej książki górskiej w plebiscycie “Sportowej Książki Roku”. Wydaje mi się, że jestem Wam winien pełne uzasadnienie dokonanego przeze mnie wyboru. Na początek trochę tła. Serwis sportowaksiazkaroku.pl to jedno z kilku miejsc w polskiej przestrzeni internetowej, poświęcone literaturze sportowej. Oprócz strony internetowej, zajmującej się polskim rynkiem literatury sportowej, Sportowa Książka Roku to pierwszy plebiscyt w Polsce (i jeden z nielicznych w Europie), w którym nagradzane są najlepsze książki o tej tematyce. Od kilku edycji jedną z kategorii, w której przyznawane są nagrody, jest “Górska Książka Roku”, a od trzech edycji jestem…

“8000 zimą. Walka o najwyższe szczyty świata w najokrutniejszej porze roku”

Zapraszam do przeczytania kolejnej recenzji górskiego tytułu autorstwa Dominika. Tym razem “8000 zimą” autorstwa Bernadette McDonald. Miłej lektury, Maciej. Książka Bernadette McDonald „8000 zimą…” niewątpliwie jest pozycją wartościową na coraz szerszym rynku książek górskich. Szczególnie polecana jest osobom, które nie interesują się szczegółowo historią himalaizmu. Opracowanie kanadyjskiej autorki, znanej z zamiłowania do środkowo- i południowoeuropejskich wspinaczy, stanowi kompendium wiedzy na temat najważniejszych zimowych wypraw w Himalaje i Karakorum. Pozycja napisana jest bardzo przystępnym językiem, dlatego masowy czytelnik nie będzie znużony szczegółowymi opisami przepinania jumara pomiędzy poręczówkami – tego typu treści tam po prostu nie znajdzie. Na każdy ośmiotysięcznik autorka poświęciła…

“Berbeka. Życie po Broad Peaku” – druga recenzja

Słowo od autora bloga. Jakiś czas temu na blogu zamieściłem swoją recenzję książki “Berbeka. Życie w cieniu Broad Peaku”. Jako, że “ile głów, tyle opinii”, postanowiłem zamieścić na blogu drugą recenzję tej samej książki, zupełnie inny punkt widzenia. Poniższa recenzja jest wyłączną opinią jej autora i tak powinna być traktowana. Nie należy jej odbierać jako kontry do recenzji, która została zamieszczona na blogu wcześniej. Oraz: “Każdy może, prawda, krytykować. (…) Więc dlatego, z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy robić, żeby tej krytyki nie było. Tylko aplauz i zaakceptowanie!”. Cytat z filmu “Rejs” w reżyserii…

“Minus 100 stopni. Pierwsze zimowe wejście na Mount McKinley”

Dwieście sześćdziesiąt stron to, obiektywnie rzecz biorąc, nieduża objętość książki, ale w zupełności może posłużyć do opowiedzenia ciekawej historii. Taką historią jest pierwsze zimowe zdobycie najwyższego szczytu Ameryki Północnej – góry Mount McKinley, od 2015 roku nazywanej Denali, zgodnie z tradycją miejscowej ludności indiańskiej. Na początku powinienem podkreślić, że do tej pory nie miałem okazji przeczytać tej książki w oryginale, czyli angielskiej wersji językowej „Minus 148⁰: First Winter Ascent of Mt. McKinley”. Uważam jednak, że należy wspomnieć o dobrej pracy redaktorskiej, bo książkę pochłania się bez „piasku między zębami”, uczucia towarzyszącego czytaniu książek tworzonych na szybko i bez troski o…

“Zaklętym w górski kamień”

Książka Krystyny Palmowskiej „Zaklętym w górski kamień” zawiera szczegółową analizę wypadków tak zwanej złotej ery polskiego himalaizmu, czyli przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. To właśnie wtedy Polacy „rzucili się” na góry najwyższe, chcąc wnieść swój wkład we wspinaczkowe poznawanie tego rejonu świata. Niestety, niejedna wyprawa w tamtym okresie kończyła się tragicznie. Właśnie te wydarzenia, czasem nie najlepiej udokumentowane, stały się „celem” autorki. Dzięki jej wytężonej pracy książka pojawiła się na początku września 2020 roku nakładem Wydawnictwa Stapis. Jeśli ktoś zna górskie dokonania autorki, może śmiało pominąć ten akapit, jednak osobom nie kojarzącym Krystyny Palmowskiej przyda się na początku…

Zamknięty rozdział

Na początku chciałem zaznaczyć, że ze względu na tragiczną śmierć Sergiego Mingote nie jestem w stanie w stu procentach skoncentrować się na tym, co w kontekście pierwszego zimowego wejścia na K2 jest ważne. Zawsze, kiedy w górach ktoś ginie nachodzą mnie myśli, ile to wszystko jest warte? Czy wspinanie, jako takie, ma sens, czy ma sens ryzykowanie, a wspinanie przecież jest ryzykowaniem, większym lub mniejszym, kiedy w domu czeka kochająca rodzina? Pytania zostają, odpowiedzi nie przychodzą. Dlatego jeśli po przeczytaniu tego tekstu będziecie chcieli podzielić się swoimi uwagami, albo zadać jakieś pytanie – zapraszam do dodawania komentarzy, tu, na blogu,…

“W cieniu Everestu”

Jeśli chcemy dobrze się rozumieć, muszę być z Wami szczery – Everest to nie jest moja bajka. Zupełnie. Nie śledzę co roku ile osób na tlenie i z pomocą Szerpów weszło na „dach świata”. Oczywiście każdy ma prawo działać w górach w taki sposób jak chce, dla tych osób są to niewątpliwie ogromne osiągnięcia (choć jak się okazuje – nie zawsze), mało tego – dla mnie również wejście na Everest było by niewątpliwym sukcesem i pewnie na szczycie oszalałbym ze szczęścia. A może nie? W Himalajach i Karakorum interesuje mnie sport, eksploracja, nowe drogi na ośmiotysięcznikach, zimowe wejścia, robienie czegoś…

Blog, podcast i “na co mi Patronite”?

Witajcie w nowym roku! Ostatnio działo się u mnie sporo, dlatego przygotowałem krótki wpis o tym czego możecie się z mojej strony spodziewać. Kiedy ruszy podcast i co w nim będzie? Nowe odcinki podcastu pojawią się niebawem, tradycyjnie będą dostępne w trzech serwisach (Soundcloud, Spotify i Apple Podcast), choć musicie wiedzieć, że proces tworzenia jednego odcinka u osoby takiej jak ja, czyli raczej perfekcjonisty z niewielkimi skłonnościami do “Aaa, niech już tak zostanie” trwa… i trwa 🙂 Nic z tym nie zrobię, sorry. Po przesłuchaniu pierwszych trzech odcinków podcastu (które znajdziecie m.in. w serwisie Spotify pod tym linkiem), które są…

“Berbeka. Życie w cieniu Broad Peaku”

Bardzo ciekawa postać, świetna historia i trudne zadanie, bo, jak zauważali kilkukrotnie autorzy, Maciek Berbeka nie funkcjonował do końca w realiach współczesnego świata. Nie prowadził dziennika w trakcie wypraw, nie zwykł robić notatek po wyprawach ani nie prowadził bloga dzieląc się swoimi przemyśleniami z internautami. Należał do zupełnie innego pokolenia polskich wspinaczy. Wiele z tych historii z życia Maćka już słyszałem. Czytałem o nich w innych książkach, znam z prelekcji, raportów po wyprawach (głównie po K2 w 1988 i Broad Peaku w 2013), artykułów prasowych, z – dających policzyć się na palcach obu rąk – wywiadów z Maćkiem. Rozumiem, że…

“Janusz Majer. Góry w cieniu życia” – komentarz

Z przyjemnością przeczytałem książkę “Janusz Majer. Góry w cieniu życia”. Zastanawiałem się jak ją opisać. Czy jest to pozycja z morałem, który miałby odmienić nasze życia czy spowodować, że będziemy lepiej/inaczej postrzegać tego czy innego himalaistę? Autor przez ksiażkę oddaje głos ważnej postaci. Kiedy zebrałem wszystkie notatki poczynione w trakcie czytania książki Darka Jaronia, rozłożyłem je na biurku i wpatrywałem się w zapisane na kartkach hasła. Nie ma tu kontrowersji, nie ma obrzucania błotem kolegów z dawnych lat, nie ma “spin” środowiskowych, jest spokój, opanowanie, szacunek, wiedza, pasja i opowiadanie ciekawych historii. Doszedłem do wniosku, że książka ta jest… jak…