Piotr Pustelnik: Ten zespół ma szansę zdobyć K2 zimą

Podczas spotkania autorskiego w jednym z warszawskich salonów Empik prezes Polskiego Związku Alpinizmu, Piotr Pustelnik opowiadał o swojej książce "Ja, pustelnik" napisanej wspólnie z Piotrem Trybalskim. W trakcie spotkania himalaista odpowiadał na pytania uczestników, m.in. te dotyczące zimowej wyprawy na K2.


Skład na zimowe K2 wybrany


Znamy nazwiska śmiałków, którzy w grudniu rozpoczną walkę o pierwsze zimowe wejście na szczyt drugiej góry świata - K2. Skład polskiej ekipy na tę wyprawę wygląda następująco:

- Krzysztof Wielicki (kierownik wyprawy)
- Janusz Gołąb (zastępca kierownika wyprawy, kierownik sportowy)
- Piotr Snopczyński (kierownik bazy)
- Krzysztof Wranicz (lekarz)
- Dariusz Załuski (operator filmowy)
- Adam Bielecki
- Rafał Fronia
- Marek Chmielarski
- Artur Małek
- Marcin Kaczkan
- Piotr Tomala
- Denis Urubko
- Maciej Bedrejczuk

Dodatkowo merytoryczną pomocą medyczną z kraju będą służyć: Jarosław Botor i Robert Szymczak. W już po oficjalnym ogłoszeniu składu na K2 okazało się, że bardzo chętnie dołączy do niego Denis Urubko, który co prawda pochodzi z Kazachstanu, ale posiada polski paszport. Zaproszenie na wyprawę otrzymali również Andrzej Bargiel i Kacper Tekieli. Już dziś wiadomo, że Andrzej Bargiel ma inne plany związane z tą górą i nie zdecyduje się na zimową wyprawę.

Komentarz: Osobiście brakuje mi w składzie Pawła Michalskiego, bardzo mocnego wspinacza z Łodzi, który uczestniczył w wyprawach unifikacyjnych PHZ, do tej pory zdobył szczyty czterech ośmiotysięczników (Cho Oju, Gaszerbrum I, Gaszerbrum II i Broad Peak).

Aktualizacja 2017-11-06 

Do składu wyprawy dołączył alpinista z Rzeszowa, aktualnie należący do KW Warszawa, Maciej Bedrejczuk. Jak możemy przeczytać na stronie polskihimalaizmzimowy.com Maciej "ma 35 lat, jest alpinistą, wspinaczem sportowym, ekiperem. "Wspinał się w Alpach na północnych ścianach Grandes Jorasses, Materhorn, Eiger. Pokonał w Gruzji w stylu alpejskim trudne drogi na zachodniej ścianie Uszby i północnej Czatyn Tau. Uczestnik eksploracyjnej wyprawy do doliny Lachit w Karakorum gdzie wytyczył 2 nowe drogi na dziewiczych ścianach szczytów sześciotysięcznych. Mieszka w Rzeszowie."

Aktualizacja 2017-11-25

W składzie ekipy na K2 znajdzie się również wielokrotny uczestnik wypraw w najwyższe góry świata, m.in. na K2, Piotr Snopczyński. Piotr ma 67 lat, trzykrotnie był na zimowych wyprawach, ogółem ma za sobą ponad dwadzieścia wypraw w góry najwyższe, był też ratownikiem górskim, a w trakcie zimowej próby podboju K2 będzie pełnił rolę kieronika bazy.

Wanda - recenzja książki

Oto co napisałem 18. lipca 2017 w swoim notatniku: "Czytam książkę o Wandzie. Jedna może być Wanda w moim życiu. Rutkiewicz. Po pierwszych stu stronach wiem, że - jeśli autorka utrzyma "tempo" opowiadania i styl, będzie to najlepsza biografia sportowca jaką do tej pory czytałem. Książka bogata w fakty, głęboka, spokojna, w pewnym sensie uspokajająca i motywująca do bycia coraz lepszym. Sprawniejszym, szybszym, bardziej opiekuńczym dla rodziny, kochającym (bliskich i góry), bardziej wyrozumiałym, oczytanym, zdystansowanym i mającym swój system wartości. Mało jest mądrych książek o himalaistach, większość to spis osiągnięć przepleciony towarzyszącymi im uczuciami. Książka Anny Kamińskiej jest inna, tak jak inna była Wanda. Jedyna. Wyjątkowa."

"Spod zamarzniętych powiek" - krótka recenzja książki Adama Bieleckiego

W swoim życiu przeczytałem niejedną książkę, nie tylko o tematyce górskiej, więc wywnioskowałem, że pokuszenie się o recenzję kolejnej przeczytanej książki będzie na miejscu. Tym bardziej, że rzecz to nie byle jaka, bo traktująca o Adamie Bieleckim. Młody, zdolny himalaista pewnego dnia, namówiony przez Dominika Szczepańskiego, postanowił, że już czas i pora przelać swoje myśli i dwudziestoletnie (!) wspinaczkowe doświadczenia na kawałek papieru.



Letnie wyprawy na K2 2017 - dziennik wydarzeń

W poniższym wpisie zamieszczam dzień po dniu informacje, jakie były przekazywane o dwóch letnich wyprawach Polaków na K2. Pierwsza z nich to wyprawa organizowana w ramach projektu "Polski Himalaizm Zimowy im. Artura Hajzera", mająca na celu przygotowanie jej uczestników do zimowej wyprawy na K2 planowanej najbliższy sezon 2017/2018. Druga to próba Zakopiańczyka Andrzeja Bargiela, który chce wejść na drugi szczyt świata drogą w części pokrywającą się z "Polish Line" a następnie zjechać na nartach klucząc między drogą wejścia a drogą Cesena.

Piracki wyczyn Polaka. Czy było warto?

Himalajski świat obiegła wieść, że władze chińskie zamknęły dla wspinaczy Tybet, co oznacza, że do "Państwa Środka" himalaiści w najbliższym czasie mogą wybrać się wyłącznie po to, żeby zwiedzić Chiński Mur. Jako powód takiej decyzji podali nielegalne przetrwawersowanie Everestu, a winą obarczyli polskiego podróżnika.

Zimowe K2 nie dla Polaków... przynajmniej nie w tym roku.

K2 - źródło: wikipedia.com
 Polska zimowa wyprawa na K2 w tym roku nie odbędzie się - poinformował na twitterze Magazyn Taternik. Ministerstwo Sportu i Turystyki wycofało się z wcześniejszej deklaracji dofinansowania wyprawy. W budżecie wyprawy brakuje ponad milion złotych. Nie wiadomo jaką kwotę obiecywało uiścić Ministerstwo. Wycofanie się resortu z tej obietnicy powoduje, że wyprawa w tym roku nie może się odbyć, ale... jak przyznaje Witold Bańka, Minister Sportu i Turystyki, jest możliwość finansowania wyprawy w przyszłym roku.

Komentarz: Nie jestem zwolennikiem finansowania himalaizmu jako-takiego z budżetu Państwa, ale wycofywanie się ze złożonych obietnic powoduje, że Ministerstwo przestaje być według mnie wiarygodnym partnerem w jakichkolwiek rozmowach. Żeby sfinansować wyprawę w przyszłym roku trzeba dołożyć wszelkich starań, by nie być uzależnionym od "widzimisię" urzędników. Paradoks. "Tanie Państwo" musi kosztować. No, ale to nie blog polityczny, więc nie ma co się zastanawiać nad kasą z budżetu i pytaniami: "dlaczego jest na jedno, a na drugie brakuje?". Polski himalaizm nie raz i nie dwa udowadniał (szczególnie w okresie PRL), że potrafi sobie radzić bez pieniędzy od rządu (którakolwiek opcja by akurat nie rządziła). Przykre jest niestety to, że w razie ewentualnego sukcesu Ci sami rządzący jako pierwsi dzwoniliby do organizatorów z zaproszeniami na śniadania, obiady i kolacje, podpinając się niejako pod sukces wyprawy (używając wytartych frazesów, że "Himalaizm to przecież nasz sport narodowy!").

Piotr Pustelnik: Ten zespół ma szansę zdobyć K2 zimą

Podczas spotkania autorskiego w jednym z warszawskich salonów Empik prezes Polskiego Związku Alpinizmu, Piotr Pustelnik opowiadał o swojej ...